Case study

Drukexpress.pl: 1050 zamówień miesięcznie, trzy osoby w obsłudze klienta

Wrocław · 21 osób · naklejki, wizytówki, ulotki, plakaty · na IwarePrint od 2014 · wszystkie moduły

Paweł Perdek, właściciel Drukexpress.pl, na hali produkcyjnej
12lat na IwarePrint
1 050zamówień miesięcznie
80%zamówień klient składa sam online
3osoby w obsłudze klienta

Drukexpress.pl to wrocławska drukarnia zatrudniająca 21 osób. Naklejki, wizytówki, ulotki, plakaty — produkty, przy których liczy się nie pojedyncze zlecenie, tylko to, ile takich zleceń przejdzie przez firmę bez pomyłki. Dziś przechodzi ich średnio 1050 miesięcznie.

Na IwarePrint pracują od 2014 roku. To jedno z najdłuższych wdrożeń w naszej historii — i jedno z niewielu, w których klient korzysta ze wszystkich modułów systemu.

Jak było w 2014

Zamówienia przychodziły mailem. Wyceny robiło się w Excelu, a potem ręcznie przepisywało do lokalnego programu, w którym każde zlecenie trzeba było „przeklikać”. Firma była mniejsza, więc dało się to udźwignąć — ale skalowanie w tym modelu oznaczało, że z każdym nowym klientem rosła liczba miejsc, w których dane mogły się zgubić między mailem, arkuszem a programem.

„Na tamtym etapie nie było zbyt wielu systemów do wyboru. Przetestowaliśmy kilka dostępnych. IwarePrint był przystępny cenowo i spełniał nasze oczekiwania. W kolejnych latach rozwijała się drukarnia i system razem z nią.”

Paweł Perdek, właściciel Drukexpress.pl

Co się zmieniło

Najkrócej: zniknęło przepisywanie. Zamówienie, które klient składa w sklepie, jest tym samym zamówieniem, które widzi BOK, DTP i hala produkcyjna. Nikt go nie wprowadza drugi raz.

„Najważniejsze to uporządkowanie przepływu zleceń — od przyjęcia zamówienia, przez przygotowanie do druku, aż po produkcję. Zamiast ręcznego przepisywania danych między systemami i papierowych, rozproszonych zleceń produkcyjnych mamy jeden spójny proces, który ogranicza pomyłki, szczególnie przy dużej liczbie zamówień.”

Paweł Perdek
Skala, o której mowa: 80% z 1050 zamówień miesięcznie klienci Drukexpress składają sami, online — z plikiem, specyfikacją i płatnością. Obsługą klienta zajmują się trzy osoby.

Moduł, który robi największą różnicę

„Gdybym miał wybrać jeden, to wskazałbym moduł Produkcja. Zbiera w jednym miejscu wszystkie informacje potrzebne do realizacji zamówienia, dzięki czemu praca na hali przebiega płynnie — bez błędów wynikających z rozproszonych danych i bez opóźnień, które wcześniej pojawiały się przy przekazywaniu zlecenia między etapami.

Ale różni pracownicy wskazaliby inny moduł: BOK doceniłby Panel Handlowca, dzięki któremu sprawnie wprowadza oferty i zamówienia, a grafik — sprawdzanie plików jeszcze przed produkcją. Z kolei Reseller i Podzlecanie dostarczają nam zamówienia z zewnątrz i ułatwiają ich przyjmowanie do systemu.”

Paweł Perdek

12 lat to nie jest bezproblemowa historia

Nie ukrywamy: w tak długiej współpracy były momenty lepsze i gorsze. Paweł mówi o tym wprost — i wprost mówi też, czego oczekuje od systemu dalej.

„Współpracujemy z IwarePrint od 12 lat, więc przeszliśmy różne etapy tej relacji. Niezmiennie jednak udawało nam się dojść do porozumienia i wspólnie wypracować szereg zmian w systemie, które realnie odpowiadały na potrzeby naszej drukarni. Cenimy to, że system rozwija się razem z nami, a zgłaszane uwagi przekładają się na konkretne usprawnienia.”

Paweł Perdek

„Jeśli miałbym wskazać kierunek, na którym najbardziej nam zależy, to szybkość działania systemu i automatyzacja procesów — im mniej ręcznej pracy i powtarzalnych czynności, tym więcej czasu zespół może poświęcić na produkcję, a nie na obsługę systemu.”

Paweł Perdek

Odpowiadamy na to konkretnie: optymalizacja wydajności systemu jest jednym z głównych kierunków bieżących aktualizacji.

Ta relacja poszła zresztą dalej niż zwykle: od dwóch lat Paweł pracuje z nami także przy rozwoju IwarePrint — po dziesięciu latach codziennej pracy na systemie znał go z perspektywy drukarni lepiej niż większość naszego zespołu. Dziś część funkcji, z których korzystają inne drukarnie, wynika bezpośrednio z tego, co nie działało w Drukexpress.

Rada dla drukarni, która się zastanawia

„Warto zainwestować czas we wdrożenie — im więcej informacji i procesów uda się przenieść do systemu na starcie, tym szybciej widać efekty: mniej błędów i sprawniejsza komunikacja między działami. To nie jest system, który sam się wdroży — wymaga zaangażowania, ale zwraca się w postaci realnej kontroli nad produkcją, zwłaszcza przy rosnącej skali i różnorodności zamówień. Dla drukarni, która chce się rozwijać, to inwestycja, która pozwala skalować bez proporcjonalnego wzrostu chaosu i liczby pomyłek.”

Paweł Perdek, właściciel Drukexpress.pl

Chcesz zobaczyć, jak to działa przy Twojej skali?

20 minut, na przykładach z drukarni podobnej do Twojej. Bez folderu.