Case study

D3 Studio: cztery razy więcej zamówień, wciąż jedna osoba w obsłudze klienta

Białystok · 5 osób · drukarnia cyfrowa: akcydensy, etykiety, wobblery, opakowania · na IwarePrint od 2020 · moduły: bazowy, Produkcja, Handlowiec

D3 Studio Wiesław Lewandowski, właściciel D3 Studio (druk.net.pl)
6lat na IwarePrint
4×więcej zamówień miesięcznie
450–600zamówień miesięcznie
1osoba w obsłudze klienta — bez zmian

D3 Studio to pięcioosobowa drukarnia cyfrowa w Białymstoku, działająca pod adresem druk.net.pl. Drukuje usługowo to, co klient sobie wymyśli: połowę stanowią zwykłe akcydensy, resztę etykiety samoprzylepne, etykiety i wobblery kartonowe wycinane po kształcie oraz kartoniki i opakowania produktowe.

Na IwarePrint pracują od 2020 roku — wystartowali w środku pandemii. To case study o małej drukarni, która w sześć lat zwiększyła liczbę zamówień czterokrotnie i nie musiała przy tym dokładać ani jednej osoby do obsługi klienta.

Jak było wcześniej

D3 Studio nie zaczynało od zera. System karteczkowy porzucili ponad dziesięć lat wcześniej — mieli własne, autorskie oprogramowanie do obsługi zamówień, napisane przez informatyka na etacie. Problem pojawił się, gdy ten informatyk odszedł z powodów zdrowotnych.

„Zostaliśmy z systemem bez możliwości rozwoju. Support był świadczony grzecznościowo — odpłatnie, ale tylko wtedy, gdy informatyk miał czas i zdrowie mu na to pozwalało. Nasz system nie miał też odpowiednika modułu Produkcja.”

Wiesław Lewandowski, właściciel D3 Studio

To częstsza historia, niż się wydaje: autorski system działa dokładnie tak długo, jak długo jest przy nim autor. Przetestowali dwa rozwiązania z rynku i wybrali IwarePrint.

Co się zmieniło

Na początku niewiele — Wiesław Lewandowski mówi o tym wprost. Różnica pojawiła się z czasem, gdy serwis zyskiwał na popularności i przybywało zleceń.

Przed 2020: 100–150 zamówień miesięcznie, 10–15% składanych online. Dziś: 450–600 zamówień miesięcznie (800–1000 zleceń), 25% online. Obsługa klienta: jedna osoba — wtedy i teraz. Prosta wycena: kilkanaście sekund, klient dostaje link do skonfigurowanego kalkulatora i sam sprawdza inne opcje.

Obroty D3 Studio wzrosły w tym czasie o 300–350%. właściciel zastrzega, że to nie zasługa systemu — ale system, jak mówi, pomaga utrzymać kontrolę nad obiegiem zleceń i daje „świetnie działający front sklepowy”, przez który klienci trafiają do drukarni.

„Doceniam front sklepu, ponieważ klient trafia do nas przez sklep. Doceniam także moduł Handlowca, w którym tworzę wszystkie zamówienia — także te przesyłane mailem i przynoszone osobiście. A ponieważ każdy klient jest informowany o statusach mailem, znacznie ograniczamy kontakt telefoniczny: klient nie musi dzwonić z pytaniem, czy zamówienie jest zakończone — czeka na maila.”

Wiesław Lewandowski

Tyle systemu, ile potrzeba

D3 Studio korzysta z trzech modułów: bazowego, Produkcji i Handlowca. Produkcję używają w podstawowym zakresie — i to im wystarcza.

„Handlowiec tworzy zamówienie, drukarz drukuje, introligatornia zaklikuje zakończenie realizacji, a klient otrzymuje powiadomienie, że zamówienie jest gotowe do odbioru lub wysyłki. Nic więcej na tę chwilę nie potrzebujemy.”

Wiesław Lewandowski

To ważny punkt dla małych drukarni: system nie musi być wdrożony w całości, żeby robił różnicę. Front sklepowy pozyskuje zlecenia, Handlowiec przyjmuje wszystko, co przychodzi z innych źródeł — i wszystko trafia do tego samego miejsca.

Sześć lat: pod górkę i z górki

Wiesław Lewandowski nie owija w bawełnę — ani co do kosztów, ani co do tego, co się w tej współpracy nie udało.

„Sześć lat pracy — czasami pod górkę, czasami z górki. Pamiętamy pożar serwerowni we Francji, który poturbował nas bardzo znacznie, ale przyznam, że IwarePrint przyjął wszystko na klatę i udało się dość szybko wrócić do gry. IwarePrint nie jest tanie, ale w naszym wypadku nie żałuję wydanych pieniędzy. Sporadycznie trafiają się problemy z serwerem, ale są naprawiane w krótkim lub bardzo krótkim czasie — raz, może dwa razy w roku.”

Wiesław Lewandowski

Czego brakuje? Trzy rzeczy, które wymienił — i nasza odpowiedź na każdą:

„Potrzebujemy nowocześniejszego frontu sklepowego — piłka jest po naszej stronie, bo pracujemy na starszej wersji i dopiero teraz zacząłem się zajmować przejściem na nowszą. Brakuje mi kontaktu z żywym człowiekiem w BOK. I musicie uporządkować własną stronę iwareprint.pl — wiele linków jest nieaktywnych lub nieaktualnych, przez co brakuje instruktażu do niektórych funkcji.”

Wiesław Lewandowski

Nowy front sklepowy jest dostępny i pomagamy w przejściu. Co do kontaktu: po drugiej stronie systemu ticketowego zawsze siedzi człowiek — kolejkujemy zgłoszenia, żeby nikt nie był odrywany od pracy w nieprzewidzianym momencie. Dla drukarni, które wolą podnieść słuchawkę, jest stały pakiet wdrożeniowy z kontaktem telefonicznym i mailowym. A strona iwareprint.pl — porządkujemy ją właśnie teraz; ten tekst jest częścią tej pracy.

Rada dla drukarni, która się zastanawia

„Koszt wejścia jest dosyć wysoki, ale chyba największą zaletą jest to, że system wymusza standaryzację obiegu prac, co zawsze wychodzi na korzyść niezależnie od skali działalności.”

Wiesław Lewandowski, właściciel D3 Studio

D3 Studio w skrócie

Miasto
Białystok
Zespół
5 osób
Na IwarePrint od
2020
Produkty
akcydensy, etykiety, wobblery, opakowania
Moduły
bazowy, Produkcja, Handlowiec

Mała drukarnia? Zobacz, ile systemu naprawdę potrzebujesz

20 minut, na przykładach z drukarni podobnej do Twojej. Bez folderu.